Służebność przesyłu z mocy prawa – czyli ciąg dalszy batalii o urządzenia przesyłowe wybudowane na gruncie państwowym

Już za kilka dni, a dokładnie w dniu 16 lutego 2016 roku, Sąd Najwyższy rozstrzygnie w drodze uchwały zagadnienie prawne przedstawione mu przez Sąd Okręgowy w Toruniu w sprawie o sygn. akt III CZP 100/16. Na wynik tej sprawy z niepokojem – ale i z nadzieją – czekają zarówno przedsiębiorcy przesyłowi, jak i właściciele nieruchomości zajętych pod urządzenia przesyłowe.

Zapowiadana uchwała będzie dotyczyć między innymi kwestii poruszonych przeze mnie w niedawnym wpisie poświęconym urządzeniom wybudowanym przez przedsiębiorstwo państwowe na gruncie należącym do Skarbu Państwa. Jak być może pamiętacie, wspomniałem wtedy, że w orzecznictwie istnieją rozbieżne poglądy co do tego, czy posiadanie służebności obejmującej takie urządzenia rozpoczynało się w dobrej czy złej wierze, co oczywiście ma znaczenie dla ustalenia, po jakim czasie możliwe jest zasiedzenie takiej służebności przez przedsiębiorcę przesyłowego. Zasygnalizowałem również, że sporne jest także i to, w jakiej dacie posiadanie to mogło się w ogóle rozpocząć (a wraz z nim – bieg terminu zasiedzenia); w tym zakresie dawniejsze orzeczenia wskazują na dzień 1 lutego 1989 roku (data uchylenia art. 128 Kodeksu cywilnego, ustanawiającego tzw. zasadę jednolitej własności państwowej), nowsze zaś – na dzień 5 grudnia 1990 roku (data uwłaszczenia się przedsiębiorstw państwowych na mieniu pozostającym dotąd tylko w ich zarządzie).

Co z tym zasiedzeniem?

Wszystkie te wątpliwości, o których napisałem powyżej, już w ten piątek mogą zostać przez Sąd Najwyższy definitywnie rozwiane. Zagadnienie prawne, jakie w tym zakresie przedstawiono Sądowi Najwyższemu, sprowadza się bowiem do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy przedsiębiorstwo przesyłowe jako posiadacz służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu, pozostawało w dobrej czy w złej wierze, oraz w jakiej dacie rozpoczął się bieg terminu zasiedzenia tej służebności na rzecz tego przedsiębiorstwa. W uzasadnieniu tego pytania Sąd Okręgowy w Toruniu w bardzo zwięzły i klarowny sposób opisał dotychczasowe, rozbieżne poglądy prezentowane na ten temat w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Większość z nich omówiłem już we wspomnianym na początku wpisie na blogu, a tych z Was, których interesują bardziej szczegółowe rozważania, zachęcam do zapoznania się z podlinkowanym postanowieniem Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 19 października 2016 roku. Pewną nowością jest natomiast wskazana przez toruński sąd jeszcze jedna alternatywna data, od której teoretycznie można by liczyć bieg terminu zasiedzenia służebności obejmującej urządzenia wybudowane na gruntach państwowych i wchodzące w skład przedsiębiorstw państwowych. Ta data to 7 stycznia 1991 roku, tj. dzień wejścia w życie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 roku o zmianie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Zapamiętajcie proszę tę ustawę, gdyż będzie o niej jeszcze mowa w dalszej części wpisu (dla ułatwienia będą ją skrótowo nazywał „ustawą nowelizującą”).

Póki co brzmi znakomicie, prawda? Na pierwszy rzut oka istnieje przecież duża szansa, że piątkowa uchwała sprawi, że tak rozbieżne do tej pory orzecznictwo w tego typu sprawach zostanie w końcu ujednolicone – na korzyść jednej bądź drugiej strony sporu. Owszem, ale stanie się tak tylko pod warunkiem, że Sąd Najwyższy w ogóle się tymi problemami zajmie…

Nabycie służebności z mocy prawa

Do tej pory nie wspomniałem Wam bowiem o najważniejszej rzeczy związanej z zagadnieniem prawnym przedstawionym Sądowi Najwyższemu przez Sąd Okręgowy w Toruniu. Otóż zagadnienie to obejmuje w istocie aż dwa pytania, a wszystkie te kwestie, o których napisałem powyżej, składają się jedynie na drugie z nich. Być może zresztą zwróciliście uwagę, że w odniesieniu do tych zagadnień celowo wskazałem, że jedynie „mogą” one zostać rozstrzygnięte przez Sąd Najwyższy. Mogą, ale wcale nie muszą. Dlaczego? Otóż dlatego, że jeżeli Sąd Najwyższy pozytywnie odpowie na pierwsze z zadanych pytań, to drugim z nich nie będzie się w ogóle zajmował (konieczność udzielenia na nie odpowiedzi powstanie „tylko w przypadku udzielenia odpowiedzi negatywnej” na pytanie pierwsze). Na czym więc polega owe pytanie?

Dokładne wyjaśnienie znajdziecie oczywiście w treści załączonego postanowienia Sądu Okręgowego w Toruniu (raz jeszcze zachęcam do lektury!). Otóż zasadniczym powodem, dla którego ten Sąd zdecydował się wystąpić z omawianym pytaniem prawnym, było wydanie przez Sąd Najwyższy w ostatnim czasie kilku orzeczeń, które – nie waham się użyć tego sformułowania – stanowią zwrot o 180 stopniu w stosunku do dotychczasowej (i – wydawałoby się – już ukształtowanej) linii orzeczniczej dotyczącej możliwości nabycia służebności przez zasiedzenie. O ile bowiem w orzecznictwie istniały wspomniane wcześniej wątpliwości co do dobrej lub złej wiary przedsiębiorstwa państwowego i daty początkowej biegu terminu zasiedzenia, to jednak począwszy od 2003 roku i uchwały Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. akt III CZP 79/02 raczej jednolicie i zgodnie przyjmowano, że przedsiębiorca mógł nabyć w drodze zasiedzenia – jeszcze przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu – nieodpłatną służebność gruntową o treści odpowiadającej służebności przesyłu. Co więcej, w sytuacji, w której właściciel nieruchomości żądał od przedsiębiorcy na podstawie obecnie obowiązujących przepisów ustanowienia odpłatnej służebności przesyłu, zgłoszenie zarzutu zasiedzenia takiej służebności stanowiło do tej pory dla tego przedsiębiorcy podstawowy, a często jedyny środek obrony.

Ten istniejący od lat stan rzeczy został jednak niedawno poważnie naruszony na skutek wydania przez Sąd Najwyższy postanowień z dnia 12 maja 2016 roku w sprawach o sygn. akt IV CSK 509/15 i IV CSK 510/15 (w tym samym kierunku idzie nieco nowsze postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 2016 roku w sprawie o sygn. akt IV CSK 531/15). Otóż w postanowieniach tych Sąd Najwyższy stwierdził, że rezultatem uwłaszczenia przedsiębiorstw państwowych na mieniu pozostającym w ich zarządzie było nie tylko nabycie przez nie tego mienia (w tym urządzeń przesyłowych) na własność, ale również – co jest zupełną nowością w stosunku do poglądów prezentowanych wcześniej – uzyskanie przez nie z mocy prawa tytułu prawnego do dalszego korzystania z nieruchomości Skarbu Państwa. Innymi słowy, zdaniem Sądu Najwyższego, z chwilą uzyskania własności urządzeń przesyłowych posadowionych na gruntach państwowych, przedsiębiorstwo nabywało również automatycznie – jako prawo związane z własnością tych urządzeń i obciążające owe nieruchomości – służebność gruntową odpowiadającą służebności przesyłu. Co przy tym istotne, w ocenie Sądu Najwyższego skutek ten następował z dniem 7 stycznia 1991 roku, co miało związek z wejściem w życie wspomnianej ustawy nowelizującej z dnia 20 grudnia 1990 roku, a ściślej – art. 1 pkt 9 tej ustawy.

Powody, które skłoniły Sąd Najwyższy do zajęcia takiego „rewolucyjnego” stanowiska, bardzo ładnie wyłuszczył Sąd Okręgowy w Toruniu w uzasadnieniu postanowienia z dnia 19 października 2016 roku, w związku z czym pozostaje mi jedynie zacytować następujący jego fragment:

Sąd Najwyższy w swoich rozważaniach podjętych w obu powołanych sprawach, wskazał na szczególną sytuację, gdy w skład przedsiębiorstwa państwowej osoby prawnej wchodziły urządzenia przesyłowe posadowione na nieruchomościach stanowiących własność Skarbu Państwa w chwili wejścia w życie ustawy z grudnia 1990 r. (…) Przedsiębiorstwo państwowe, mając w swym zarządzie te urządzenia, miało jednocześnie tytuł prawny do korzystania z nieruchomości Skarbu Państwa w zakresie niezbędnym do ich eksploatacji. Jeżeli więc, zdaniem Sądu Najwyższego, w ramach procesu uwłaszczenia państwowych osób prawnych następowało ich majątkowe usamodzielnienie, to należy przyjąć, że uwłaszczenie to skutkowało nie tylko przekształceniem przysługującego im zarządu urządzeń przesyłowych w prawo ich własności, ale też przekształceniem owego tytułu prawnego we właściwe prawo podmiotowe, uprawniające je do (dalszego) korzystania z nieruchomości będących własnością Skarbu Państwa, na których posadowione były przedmiotowe urządzenia. Byłoby bowiem całkowicie niezrozumiałe i nieuzasadnione, gdyby jakiś fragment władztwa państwowej osoby prawnej będącej przedsiębiorstwem państwowym nad gruntem państwowym, długotrwale wykonywany pod rządem zasady jednolitego funduszu własności państwowej, aprobowany przez Skarb Państwa oraz niezbędny do wypełniania zadań tego przedsiębiorstwa, lecz niemający charakteru cywilnego prawa podmiotowego ze względu na obowiązywanie tej zasady, nie został objęty uwłaszczeniem. Nie sposób przyjąć, aby wolą ustawodawcy było nakładanie na przedsiębiorstwa państwowe konieczności niezwłocznego zawierania ze Skarbem Państwa niezliczonych umów niezbędnych do fragmentarycznego korzystania z jego nieruchomości.

Pierwsze z pytań zadanych przez Sąd Okręgowy w Toruniu w ramach sformułowanego przez ten Sąd zagadnienia prawnego zmierza właśnie do ustalenia, czy powyższa koncepcja – ukuta w niedawnych orzeczeniach Sądu Najwyższego – jest aby na pewno prawidłowa. Jak łatwo się domyślić, pozytywna odpowiedź na to pytanie będzie oznaczać prawdziwą rewolucję w tego rodzaju sprawach. Nagle okaże się bowiem, że przedsiębiorcy przesyłowi będący następcami prawnymi przedsiębiorstw państwowych już ponad 20 lat temu nabyli z mocy prawa tytuł prawny w postaci odpowiedniej służebności (wielu z nich zapewne ku swojemu zdziwieniu) i że nie jest im w tym celu potrzebne żadne zasiedzenie. Z kolei wielu spośród właścicieli nieruchomości, którzy zdążyli pozakładać w sądach sprawy o ustanowienie służebności przesyłu, z dnia na dzień znajdzie się w ślepym zaułku.

Wykładnia prawa czy prawotwórstwo?

Myślę, że nie ma sensu, abym w tym miejscu przedstawiał własną, szczegółową ocenę opisanego powyżej stanowiska Sądu Najwyższego – tak naprawdę już za parę dni będziemy przecież wiedzieli, czy ten nowy pogląd stanie się od tej pory „utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego”, czy też – jeżeli w zapowiadanej uchwale Sąd Najwyższy uzna go jednak za nietrafny – zakończy on swój żywot po zaledwie paru miesiącach funkcjonowania. Na gorąco nasuwają mi się tylko trzy uwagi – wszystkie krytyczne.

Po pierwsze, mam wątpliwości co do tego, czy art. 1 pkt 9 ustawy nowelizującej z dnia 20 grudnia 1990 roku faktycznie może być rozumiany w ten sposób, że z chwilą jego wejścia w życie przedsiębiorstwa państwowe uwłaszczyły się na posiadanym mieniu. Ze wskazanego przepisu wynika tyle tylko, że z art. 42 ust. 2 ustawy z dnia 25 września 1981 roku o przedsiębiorstwach państwowych („Przedsiębiorstwo, gospodarując wydzielonym mu i nabytym mieniem stanowiącym część mienia ogólnonarodowego, zapewnia jego ochronę”) z dniem 7 stycznia 1991 roku skreślono wyrazy „stanowiącym część mienia ogólnonarodowego”. Raczej trudno wywieść stąd skutek w postaci nabycia własności mienia, a tym bardziej – nabycia jakiegokolwiek tytułu prawnego do nieruchomości, na której to mienie się znajdowało.

Po drugie, można sobie zadać pytanie, jak w takim razie owo uwłaszczenie „styczniowe” (dokonane ustawą nowelizującą) ma się do uwłaszczenia dokonanego zaledwie miesiąc wcześniej, bo z dniem 5 grudnia 1990 roku. W dotychczasowym orzecznictwie nie budziło większych wątpliwości, że właśnie z tą datą przedsiębiorstwa państwowe stały się właścicielami mienia pozostającego dotąd w ich zarządzie, a znajdującego się na gruntach państwowych. Czy w związku z tym należy rozumieć, że w dniu 7 stycznia 1991 roku przedsiębiorstwa państwowe ponownie nabyły to mienie na własność? Tylko po co, skoro w tej dacie od miesiąca już były jego właścicielami?

Po trzecie wreszcie, skoro spore kontrowersje budziła już sama wykreowana przez Sąd Najwyższy koncepcja, że przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu można było zasiedzieć służebność gruntową o takiej samej treści, pomimo braku ku temu wyraźnej podstawy prawnej, to tym większe obiekcje musi wywoływać pogląd jeszcze dalej idący, zgodnie z którym taką służebność można było nawet nie tyle zasiedzieć, co nabyć z mocy prawa. Szczerze mówiąc, trudno mi sobie wyobrazić, że uchwalając w grudniu 1990 roku nowe przepisy o przedsiębiorstwach państwowych polski ustawodawca w ogóle zdawał sobie sprawę z istnienia „służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu”, a już tym bardziej, że jego ówczesną intencją było przyznanie przedsiębiorstwom takiej służebności z mocy prawa. Jak jednak wiadomo nie od dziś, prawo jest pełne niespodzianek.

Print Friendly, PDF & Email
The following two tabs change content below.
One comment on “Służebność przesyłu z mocy prawa – czyli ciąg dalszy batalii o urządzenia przesyłowe wybudowane na gruncie państwowym
  1. Szanowny Panie!Zawodowo zajmuje się sprawami służebności przesyłu nie jako prawnik, lecz jako pośrednik obrotu nieruchomościami!W całej rozciągłości podzielam Pana pogląd, że SN mocno” zapętlił „się w tej sprawie,Coraz bardziej zarysowuje się pogląd, że SN uzurpuje sobie prawo , nie do interpretacji, lecz do tworzenia nowego prawa, wbrew swoim kompetencjom!|SN w IV CSK 510/15 orzeka wbrew prawu! Twierdzi, że „linie energetyczne są zbiorem rzeczy ruchomych”
    A co mówi prawo : słup to obiekt budowlany (wg :Polska Klasyfikacja Obiektów Budowlanych (PKOB) wprowadzona rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1999 r. (DZ.U. Nr 112, poz. 1316) wraz ze zmianami z 2002 r. (Dz. U. Nr 18, poz. 170)!
    A definicja „obiektu budowlanego ” :Przez obiekty budowlane rozumie się konstrukcje połączone z gruntem w sposób trwały, wykonane z materiałów budowlanych i elementów składowych, będące wynikiem prac budowlanych” Jak zatem można wywodzić, że w przypadku urządzeń energetycznych ” należy przyjąć, że uwłaszczenie to skutkowało nie tylko przekształceniem przysługującego im zarządu urządzeń przesyłowych w prawo ich własności, ale też przekształceniem owego tytułu prawnego we właściwe prawo podmiotowe, uprawniające je do (dalszego) korzystania z nieruchomości będących własnością Skarbu Państwa, na których posadowione były przedmiotowe urządzenia.” Z niecierpliwościa czekam na rozstrzygniecie SN w tej sprawie.Pozdrawiam serdecznie.Z przyjemnoscią bedę śledził Pańskie kolejne rozważania. – Zbigniew

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *