Spóźnienie nie zawsze szkodzi – czyli jak uchronić się przed utratą rekompensaty za mienie zabużańskie

Osoby (lub ich potomkowie), które na skutek II wojny światowej zmuszone były bezpowrotnie opuścić należące do nich majątki położone na Kresach Wschodnich, znajdują się w nieco odmiennej sytuacji, niż inni dawni właściciele próbujący po wielu latach odzyskać odebrane im mienie. Z jednej strony ich sytuacja jest nieco gorsza, gdyż nie mogą się oni ubiegać o odzyskanie dawnej nieruchomości w naturze, a przysługuje im z tego tytułu jedynie stosowna rekompensata finansowa (wynosząca w dodatku zaledwie 20% wartości utraconej nieruchomości). Z drugiej jednak strony, osoby te w pewnym sensie mogą uważać się za szczęśliwców – otóż stanowią oni chyba jedyną grupę dawnych właścicieli, w stosunku do których polski ustawodawca wprowadził ujednolicone, przejrzyste zasady dochodzenia roszczeń reprywatyzacyjnych.

Zasady te reguluje uchwalona w dniu 8 lipca 2005 roku ustawa realizacji o prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (tzw. ustawa zabużańska). W przepisach ustawy wymieniono szereg przesłanek, które muszą być spełnione, aby dawny właściciel nieruchomości (lub jego spadkobierca) mógł uzyskać decyzję przyznającą mu rekompensatę. Przede wszystkim jednak należy mieć na uwadze, że zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy, o potwierdzenie prawa do rekompensaty mogą się ubiegać jedynie te osoby, które złożyły wniosek w tej sprawie do właściwego wojewody najpóźniej w dniu 31 grudnia 2008 roku.

Czy oznacza to, że wszyscy ci, którzy przez zaniedbanie lub nieuwagę nie zdążyli wszcząć postępowania przed końcem 2008 roku, mogą definitywnie pożegnać się z uzyskaniem rekompensaty za utracone mienie? I tak, i nie. Tak, gdyż z całą pewnością po upływie wskazanego w ustawie terminu osoby takie nie mogą się ubiegać o przyznanie rekompensaty na ich rzecz (w tym celu należy bowiem złożyć wniosek, a obecnie jest już na to za późno; wyjątek od tej reguły wprowadziła wprawdzie niedawna nowelizacja ustawy zabużańskiej z dnia 12 grudnia 2013 roku, która jednak dotyczy kwestii zupełnie niezwiązanej z dzisiejszym wpisem). Nie, ponieważ w dalszym ciągu – przy spełnieniu pewnych warunków – mogą sprawić, że rekompensatę za przysługującą im „część” pozostawionej nieruchomości otrzymają inni spadkobiercy dawnego właściciela. Dzięki temu rekompensata za mienie po przodkach (niekiedy należące do danego rodu przez stulecia) nie przepadnie, lecz pozostanie „w rodzinie”. Nic również nie stoi na przeszkodzie, by osoby, które otrzymały rekompensatę, po zakończeniu sprawy podzieliły się uzyskanym świadczeniem (przy czym należy wówczas sprawdzić, czy w konkretnej sytuacji taka transakcja nie będzie się wiązała z koniecznością odprowadzenia należnego podatku).

Jakie warunki muszą więc być spełnione, aby spóźnienie nie skutkowało utratą rekompensaty? Po pierwsze, istotne jest, aby przynajmniej jedna z osób uprawnionych (dawnych właścicieli lub ich spadkobierców) złożyła wniosek o potwierdzenie prawa do rekompensaty za daną, konkretną nieruchomość w ustawowym terminie (tj. do końca 2008 roku). Po drugie, postępowanie w tej sprawie musi być w dalszym ciągu w toku, tzn. nie może być jeszcze zakończone wydaniem przez wojewodę ostatecznej decyzji administracyjnej. I wreszcie po trzecie, osoba, która spóźniła się ze złożeniem wniosku, musi „przekazać” swoje uprawnienie do rekompensaty temu spadkobiercy, który zdążył złożyć ten wniosek w terminie i w związku z tym jest wnioskodawcą w toczącym się postępowaniu. Aby to uczynić, musi ona jedynie oświadczyć, że wskazuje tego wnioskodawcę jako osobę uprawnioną do przysługującej jej „części” rekompensaty. Przy czym zgodnie z art. 3 ustawy zabużańskiej, takie oświadczenie powinno być złożone albo z podpisem poświadczonym notarialnie, albo przed organem administracji publicznej albo przed konsulem.

Jaki jest sens powyższego zabiegu? Otóż przepisy ustawy zabużańskiej nie stawiają żadnego wymogu odnośnie do terminu, w którym może zostać dokonane wskazanie osoby uprawnionej do rekompensaty. Termin, o którym mowa w art. 5 ust. 1 ustawy – tj. dzień 31 grudnia 2008 roku – dotyczy jedynie złożenia wniosku o potwierdzenie prawa do rekompensaty. W związku z powyższym, jeżeli tylko przed zakończeniem postępowania w sprawie osoba, która nie złożyła wniosku o potwierdzenie tego prawa w terminie, wskazała jako uprawnioną do rekompensaty inną osobę, która taki wniosek złożyła, to ta druga osoba powinna dzięki temu uzyskać rekompensatę w zwiększonym zakresie (o ile tylko spełnia pozostałe przesłanki określone w ustawie).

O tym, że rozumowanie to jest trafne, świadczy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 kwietnia 2012 roku w sprawie o sygn. akt I OSK 585/11:

Zauważyć także należy, że z treści art. 5 ust. 1 ustawy z 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, określającego termin złożenia wniosku o potwierdzenie prawa do rekompensaty do dnia 31 grudnia 2008 r., nie wynika, że oświadczenie, o którym mowa w art. 3 ust. 2 wskazujące osobę uprawnioną do rekompensaty, powinno zostać złożone nie później niż do dnia 31 grudnia 2008 r., złożone zaś po tym terminie jest bezskuteczne. Powołany przepis określa jedynie termin złożenia stosownego wniosku o potwierdzenie prawa do rekompensaty. Określony we wskazanym przepisie termin nie ma natomiast zastosowania do wskazania, o którym mowa w art. 3 ust. 2 tejże ustawy.

W cytowanym orzeczeniu Naczelny Sąd Administracyjny stanął zatem zdecydowanie na stanowisku, że określony w ustawie graniczny termin 31 grudnia 2008 roku dotyczy jedynie wniosku wszczynającego postępowanie, a nie oświadczenia o wskazaniu osoby uprawnionej, o którym mowa w art. 3 ustawy zabużańskiej. Identyczny pogląd wyrażono również w wielu innych orzeczeniach sądowych, m.in. w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 lutego 2014 roku w sprawie o sygn. akt I OSK 2111/12 oraz z dnia 16 lipca 2014 roku w sprawie o sygn. akt I OSK 3130/12, w wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2010 roku w sprawie o sygn. akt I SA/Wa 1982/10 oraz z dnia 28 marca 2013 roku w sprawie o sygn. akt I SA/Wa 1983/12, a także w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 8 stycznia 2013 roku w sprawie o sygn. akt II SA/Kr 1605/12.

Z kronikarskiego obowiązku warto jednak odnotować, że niekiedy (choć rzadko) sądy administracyjne mają w tej kwestii inne zdanie. Takie stanowisko, niekorzystne dla osób ubiegających się o rekompensatę, zajął np. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w niedawnym wyroku z dnia 19 stycznia 2015 roku w sprawie o sygn. akt I SA/Wa 2196/14; wyrok ten nie jest jednak jeszcze prawomocny.

AKTUALIZACJA – jeżeli zainteresował Cię ten artykuł, koniecznie przeczytaj jeszcze późniejszy wpis dotyczący tego samego tematu.

Print Friendly, PDF & Email
The following two tabs change content below.
32 comments on “Spóźnienie nie zawsze szkodzi – czyli jak uchronić się przed utratą rekompensaty za mienie zabużańskie
  1. A co w przypadku, gdy Pan X po otrzymaniu decyzji, nie zgadza się w tej jej części która dotyczy wysokości przyznanej rekompensaty i „przypomniał” sobie że ma rodzinę, która nie ubiegała się o rekompensatę i w pośpiechu namawia ją do złożenia oświadczeń o wskazaniu jej jako osoby uprawnionej, mówiąc, że będzie wszystko ok. i ta dostanie swoją należną część(nadmieniam, że Pan X ubiegając się o rekompenstę posiadał od rodziny dokumentację dot. majątków i nie tylko i mówił, że załatwia sprawę w imieniu wszystkich). A po otrzymaniu pisma z urzędu wojewódzkiego z zapytaniem, czy rodzina nadal podtrzymuje swoje stanowisko o wskazaniu, zapytany Pan X, o co chodzi odpowiada, że nie wie o co chodzi i nie rozumie. Rodzina mając możliwość, wycofała wskazanie. Dodam, że o tym fakcie Pan X został poinformowany telefonicznie.

    • Szanowna Pani,

      W swoim komentarzu poruszyła Pani kilka wątków, zacznę więc po kolei.

      Po pierwsze, moim zdaniem dopóki sprawa nie zakończyła się wydaniem ostatecznej decyzji administracyjnej, dopóty składane w toku postępowania oświadczenia o wskazaniu osoby uprawnionej powinny być uwzględnione. O ile dobrze zrozumiałem, w Pani przypadku takie oświadczenie zostało przez Pana X przedłożone już po wniesieniu odwołania, a więc na etapie postępowania przed Ministrem Skarbu Państwa. Wg mnie nie jest to jednak przeszkoda do uznania oświadczenia za skuteczne. Proszę pamiętać, że organ odwoławczy rozpatruje sprawę ponownie w sposób merytoryczny i bierze pod uwagę jej całokształt – jeżeli zatem dopiero na tym etapie w sprawie pojawiły się jakieś nowe okoliczności, to i tak należy je uwzględnić. Oczywiście dotyczy to również takiego przypadku, w którym Minister uchyliłby decyzję wojewody i sprawa ponownie wróciłaby do organu I instancji; wówczas wojewoda tym bardziej powinien uwzględnić w nowej decyzji dokonane w międzyczasie wskazania.

      W Pani przypadku sprawa o tyle się komplikuje, że – jak rozumiem – oświadczenia o wskazaniu osoby uprawnionej zostały następnie odwołane. Tu pojawia się zatem pytanie o możliwość skutecznego odwołania takiego oświadczenia. Jeżeli przyjąć, że wskazanie jest zwykłym oświadczeniem woli w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, to należy raczej uznać, że nie można go odwołać bez zgody drugiej strony. Jest też jednak pogląd przeciwny, przyjmujący, że osoba wskazująca może swobodnie dysponować swoim prawem do rekompensaty – tj. wedle swego uznania wskazywać osobę uprawnioną, cofać dokonane wskazanie itd. Tego rodzaju przypadki są niestety na tyle rzadkie, że póki co brak jest niestety orzeczeń sądów administracyjnych, które wprost rozstrzygałyby tę kwestię.

      Osobnym zagadnieniem są wreszcie wewnątrzrodzinne rozliczenia, do jakich może dochodzić w przypadku, gdy osoba wskazana jaku uprawniona otrzymała rekompensatę, a wcześniej obiecała odpowiednio rozliczyć się z osobami, które dokonały wskazania. Tutaj jednak wszystko zależy od tego, jak się strony umówiły. W razie niewywiązania się przez którąś ze stron z zawartych ustaleń, pozostałe osoby mogą – jeśli w danej sytuacji są ku temu podstawy – skierować sprawę do sądu powszechnego.

    • Witam proszę o odpowiedź .Moja prababcia i pradziadek mieli ziemię na terenach zaburzańskich obecnie nie żyją . Wniosek o rekompensatę złożył jeden z synów czyli mój wujek .We wnioski wpisał siebie i dwóch braci i sioste nie wpisał mojej mamy . Prababcia była babcią mojej mamy i ją wychowywała wszyscy wzięli rekompensatę oprócz mojej mamy została pominięta ukryli fakt że istnieje i Fakt o wypłacie odszkodowania co można zrobić żeby odzyskać również wypłatę odszkodowania bardzo proszę o pomoc.

  2. Proszę o odpowiedź czy dobrze zrozumiałem że wnioskujący o odszkodowanie otrzymuje przypadającą na niego z postępowania spadkowego część odszkodowania a pozostała część przepada?

    Z góry dziękuję

    Zbigniew Piech

    • Szanowny Panie,

      Jest dokładnie tak, jak Pan napisał. Rekompensatę mogą otrzymać tylko te osoby, które do dnia 31 grudnia 2008 roku zdążyły złożyć wniosek, i tylko w takim zakresie, w jakim są spadkobiercami dawnego właściciela nieruchomości. Pozostała część nawet nie tyle „przepada”, co po prostu nie może być skutecznie dochodzona. „Kołem ratunkowym” może być właśnie opisywane przeze mnie oświadczenie o wskazaniu wnioskodawcy jako osoby uprawnionej do rekompensaty przez pozostałe osoby. Wojewodowie wprawdzie często nie uwzględniają wskazań dokonanych po dniu 31 grudnia 2008 roku przez osoby, które same nie złożyły wniosku w terminie, ale w takiej sytuacji jest duża szansa na to, że odwołanie do Ministra Skarbu Państwa bądź skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego okaże się skuteczna, co zmusi wojewodę do zmiany stanowiska.

  3. Witam .Mój dziadek w 1990r otrzymał częścową rekompensate za pozostawione gospodarstwo mam pytanie czy w obecnej chwili ma prawo otrzymać dalszą część [dziadek żyje ma sie dobrze]Pilne Pozdrawiam

    • Szanowny Panie Rafale,

      Samo to, że Pana dziadek otrzymał już rekompensatę w latach 90-tych, nie wyklucza możliwości domagania się rekompensaty na podstawie obecnie obowiązującej ustawy. Musi Pan tylko pamiętać o dwóch kwestiach:

      1) najpóźniej do 31 grudnia 2008 roku należało złożyć stosowny wniosek w tej sprawie (jeżeli Pana dziadek tego nie zrobił, to obecnie nie jest to już możliwe; jeżeli natomiast wniosek został złożony, ale do dnia dzisiejszego sprawa nie została rozpoznana, to jest szansa na uzyskanie rekompensaty)

      2) zgodnie z przepisami aktualnej ustawy, wysokość rekompensaty (wynoszącej 20% wartości nieruchomości) pomniejsza się o wartość wcześniej nabytych praw; przykładowo, jeżeli Pana dziadek w 1990 roku nabył w ramach rekompensaty nieruchomość o wartości 100 tys. zł, a zgodnie z obecną ustawą mógłby uzyskać rekompensatę w wysokości 150 tys. zł, to faktycznie zostanie wypłacone jedynie te brakujące 50 tys. zł.

  4. Witam,
    Bardzo dziękuję za ten wpis. Szkoda, że nie trafiłem na niego wcześniej.
    Mam takie pytanie: czy zawarcie w ustawie zabużańskiej terminu składania wniosku jest sprawiedliwe, zgodnie z konstytucją ?
    pozdrawiam

    • Szanowny Panie Macieju,

      Z tego, co się orientuję, Trybunał Konstytucyjny do tej pory nie nie badał, czy określony w ustawie termin końcowy jest zgodny z Konstytucją. Gdybym jednak miał się pokusić o własną ocenę tej kwestii, to uznałbym, że wprowadzenie takiego ograniczenia jest dopuszczalne. W polskim systemie prawa można znaleźć wiele przykładów, w których ustawodawca przewiduje limity czasowe na realizację określonych uprawnień i – o ile nie są to terminy zbyt krótkie – raczej nie budzi to większych wątpliwości konstytucyjnych.

  5. WITAM
    BARDZO PROSZĘ O ODPOWIEDŻ W SPRAWIE ODSZKODOWAŃ ZA MIENIE ZABURZAŃSKIE.MOI DZIADKOWIE POZOSTAWILI TAM MAJĄTEK,MIELI 2 SYNÓW,JA JESTEM DZIECKIEM JEDNEGO Z NICH.DZIADKOWIE JUŻ NIE ŻYJĄ,SYNOWIE ICH RÓWNIEŻ.JEDEN MIAŁ 3 DZIECI A DRUGI 5-RO.WUJEK ZŁOŻYŁ ODPOWIEDNIE DOKUMENTY JESZCZE W LATACH 90 I TERAZ MOIM KUZYNOM PRZYSZŁO ZAWIADOMIENIE Z UW Z ZAPYTANIEM CZY SĄ SPADKOBIERCAMI A DO NAS NIC NIE PRZYSŁALI.CZY JEST MOŻLIWOŚĆ JESZCZE ABYŚMY BYLI UJĘCI DO SPADKU?ZAZNACZAM ŻE WSKAZANIE NAS JAKO SPADKOBIERCÓW PRZEZ KUZYNÓW NIE WCHODZI W GRĘ BO ONI TEGO NIE ZROBIĄ.W 1994 ROKU ODBYŁA SIĘ NAWET SPRAWA SPADKOWA,GDZIE BYLIŚMY WSZYSCY UJĘCI.CO MOŻEMY ZROBIĆ W TEJ SPRAWIE?CZY POINFORMOWANIE UW LUB WOJEWODY,DA JAKIEŚ REZULTATY. POZDRAWIAM

    • Szanowna Pani Elżbieto,

      Zgłosić się w tej sprawie do Urzędu Wojewódzkiego na pewno nie zaszkodzi. Informując Wojewodę o tym, że jest Pani spadkobiercą dawnych właścicieli, ryzykuje Pani co najwyżej to, że Wojewoda nie potwierdzi Pani prawa do rekompensaty.

      W Pani sprawie dużo może zależeć od tego, co dokładnie Pani wujek napisał we wniosku złożonym w latach 90-tych. Niewykluczone, że wniosek ten został złożony w imieniu wszystkich spadkobierców, albo że przynajmniej można go tak interpretować (znam sprawę, w której samo wymienienie we wniosku kilku osób spowodowało, że Wojewoda uznał wszystkie te osoby za wnioskodawców). Jeżeli tak, to jest duża szansa, że może się Pani przyłączyć do toczącego się postępowania i wnioskować o przyznanie rekompensaty dla siebie.

      Oczywiście, jeżeli okazałoby się, że Pani wujek ubiegał się o rekompensatę tylko w zakresie swojego udziału spadkowego po rodzicach, to sytuacja zrobiłaby się bardziej skomplikowana. W takiej sytuacji nie mogłaby Pani skutecznie włączyć się do toczącego postępowania, ani też złożyć nowego wniosku we własnym imieniu (gdyż – jak wskazałem we wpisie – należało to zrobić najpóźniej do 31 grudnia 2008 roku). W grę wchodziłoby natomiast opisane przeze mnie wskazanie. Co ważne, nie chodzi tu o to, aby to kuzyni dokonali wskazania Pani jako osoby uprawnionej, lecz odwrotnie – to Pani powinna wskazać jednego z nich jako uprawnionego do rekompensaty w zakresie Pani części. Wówczas byłaby szansa, że Wojewoda – wydając decyzję w sprawie – uwzględniłby również Pani udział i przyznałby za niego rekompensatę temu z kuzynów, którego by Pani wskazała. Przy czym oczywiście, aby z Pani punktu widzenia cała operacja miała w ogóle sens, musiałaby się Pani wcześniej umówić z tym kuzynem, że jeżeli otrzyma on rekompensatę za przysługującą Pani część spadku, to po wypłacie odpowiednio podzieli się on z Panią tą rekompensatą.

  6. Dzien dobry,
    Bardzo prosze o informacje. Czy w przypadku, kiedy wskaze moja ciotke do rekompensaty w zakresie mojej czesci i ona w zwiazku ztym itrzyma te rekompensate to czy ja moge zostac obciazaona podatkiem od tej kwoty, ktora ona otrzyma?

    • Szanowna Pani Aneto,

      Zastrzegam, że nie jestem specjalistą od prawa podatkowego, ale według mojej wiedzy w takim przypadku ani Pani, ani Pani ciocia nie będziecie musiały płacić podatku dochodowego.

  7. Szanowny Panie,
    Wszedłem w posiadanie dokumentów potwierdzających pozostawione mienie przez mojego dziadka. Dokumenty odnalazły się dopiero teraz. Jestem jedynym spadkobierca. Nikt z moich przodków nigdy nie ubiegał sie o odszkodowanie i z tego co wiem żaden wniosek nie był nigdy złożony. Czy rzeczywiście nie ma szans na uzyskanie rekompensaty?

    • Szanowny Panie Sławomirze,

      Jeżeli faktycznie żaden wniosek nie został wcześniej złożony, to obawiam się, że nic się w tej sprawie nie da zrobić. Termin na składanie wniosków upływał w dniu 31 grudnia 2008 roku i nie da się go obecnie przywrócić.

      • U mnie jest podobna sytuacja z tym że ojciec jako 4 latek wraz z rodziną został wywieziony na Sybir zostawiając na Wileńszczyźnie majątek. Jego rodzice (a moi dziadkowie) już nie żyją. Ojciec nie miał dokumentów dotyczących majątku pozostawionego ani nie wiedział jak je zdobyć więc nigdy się nie starał o rekompensatę. Czy ja jako jego syn (a wnuk właścicieli pozostawionego majątku) mogę w jakiś sposób starać się o rekompensatę? Czy już jest za późno. Dodam, że ojciec zyje

        • Szanowny Panie,

          Niestety muszę udzielić podobnej odpowiedzi, jak wcześniej. Jeżeli Pana Ojciec nigdy nie ubiegał się o rekompensatę za utracone mienie (w jakiejkolwiek formie), to obecnie nie może już złożyć skutecznego wniosku. Proszę jednak napisać np. do urzędu gminy lub miasta, w którym mieszka lub mieszkał Pana Ojciec, czy posiadają jakieś dokumenty, z których wynikałoby, że Pana Ojciec próbował dochodzić roszczeń związanych z pozostawionym majątkiem. Może Pana Tata tego nie pamięta, a w rzeczywistości np. w latach 90-tych składał jakieś pismo do urzędu gminy lub miasta (albo do istniejącego wcześniej urzędu rejonowego). Gdyby tak było, to wówczas można próbować kontynuować taką wszczętą, a nie zakończoną sprawę (przy czym oczywiście obecnie rozpoznawałby ją właściwy wojewoda, już na podstawie przepisów ustawy z dnia 8 lipca 2005 roku).

  8. Bardzo proszę o wyjaśnienie sprawy, która dotyczy rekompensaty za mienie zabużańskie. Otóż, przepis art 88 ust. 3 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości wskazywał na właściciela mienia pozostawionego poza granicami kraju jako osobę, której przysługuje uprawnienie, ale jednocześnie stanowił, że uprawnienie to może także przysługiwać wskazanej przez niego osobie, uprawnionej do dziedziczenia ustawowego W 1991 r. właścicielka mienia złożyła w Starostwie oświadczenie, że swoje uprawnienia do pozostawionego poza granicami mienia w całości przekazuje na rzecz jednego z dwóch swoich synów. Oświadczyła też, że nie będzie się w przyszłości ubiegać o zaliczenie tego mienia na swoją rzecz.Nigdy nie wycofała tego oświadczenia i nigdy nie składała wniosku we własnym imieniu (zmarła w grudniu 2009r ) .Zatem syn, na którego matka przeniosła swoje uprawnienia,w 1991 r. złożył wniosek we własnym imieniu o potwierdzenie prawa do rekompensaty.Wnioskodawca zmarł w 2011 r. pozostawiając dwoje dzieci, które odziedziczyły po nim spadek W tych okolicznościach mam wątpliwości, czy słusznie wojewoda żąda postępowania spadkowego po właścicielce pozostawionego mienia, która nigdy we własnym imieniu nie składała wniosku o potwierdzenie prawa do rekompensaty Postępowanie trwa 25 lat ! i jeszcze nie jest zakończone.

    • Szanowna Pani Mario,

      Zadała Pani ciekawe pytanie. Przepis, o którym Pani pisze, rzeczywiście pozwalał właścicielowi pozostawionego mienia (i tylko jemu) na wskazanie jako osoby uprawnionej jednego ze swoich potencjalnych spadkobierców ustawowych. I faktycznie, gdyby przepis ten odczytywać dosłownie, to w opisanej przez Panią sprawie nie byłoby potrzeby ustalania wszystkich spadkobierców dawnej właścicielki, a wystarczyłoby jedynie ustalić krąg spadkobierców po wskazanym przez nią wnioskodawcy. Podejrzewam jednak, że w Pani sprawie wojewoda kieruje się poglądem wyrażonym przez NSA w wyroku z dnia 29 października 2013 roku w sprawie o sygn. akt I OSK 977/12. W tym orzeczeniu NSA uznał, że wskazanie dokonane na podstawie art. 88 ust. 3 dawnej ustawy jest skuteczne tak długo, jak długo żyje właściciel pozostawionego mienia. Natomiast po jego śmierci wskazanie to nie wywołuje już żadnych skutków, a uprawnionymi do rekompensaty są WSZYSCY spadkobiercy dawnego właściciela nieruchomości (na zasadzie art. 88 ust. 4 dawnej ustawy, a obecnie na podstawie art. 3 ust. 2 ustawy zabużańskiej). W Pani przypadku oznaczałoby to konieczność przedłożenia postanowienia spadkowego (lub aktu poświadczenia dziedziczenia) po właścicielce. Bez tego – gdyby przyjąć powyższą koncepcję – nie da się wykazać, że wnioskodawca nabył jakiekolwiek uprawnienia po matce (bo tak jak wskazałem, wojewoda zapewne traktuje oświadczenie z 1991 roku jako bezskuteczne).

      Powstaje oczywiście pytanie, czy w razie przedłożenia postanowienia spadkowego stroną postępowania stanie się także drugi syn, który nie złożył wniosku (lub jego spadkobiercy). Tu niestety trudno o jednoznaczną odpowiedź, bo zagadnienie jest dość skomplikowane; temat ten starałem się przybliżyć w tym wpisie.

      Oczywiście wszystko to, co napisałem powyżej, jest aktualne tylko w sytuacji, gdy matka wnioskodawcy faktycznie była właścicielką mienia. Jeżeli była jedynie spadkobiercą dawnego właściciela, to oczywiście tryb z art. 88 ust. 3 dawnej ustawy w ogóle nie mógł mieć w tym przypadku zastosowania.

  9. W nawiązaniu do nadesłanej przez Pana odpowiedzi, za którą bardzo serdecznie dziękuję, oraz w kontekście wyroku NSA, sygn. I OSK 997/12, nasuwa się kolejne pytani w zw. z art.27 ustawy z dnia 8 lipca 2005r, który mówi, że postępowanie wszczęte i nie zakończone przed wejściem w życie tej ustawy, prowadzi się na podstawie jej przepisów.

    W myśl art 5 ust 1 tej ustawy potwierdzenie prawa do rekompensaty następuje na wniosek osoby ubiegającej się , w terminie do 31 grudnia 2008 r. Zatem, przyjmując stan prawny tej sprawy w/g nowej ustawy(art 27) to na dzień 1 stycznia 2009r. wnioskodawca(syn właścicielki nie był uprawniony do złożenia wniosku (art 2), natomiast właścicielka pozostawionego mienia (matka) utraciła to prawo( art 5 ust.1)., gdyż w terminie zakreślonym w ustawie( do 31 grudnia 2008 r.) takiego wniosku nie złożyła Na marginesie należy dodać, że było to jej prawem a nie obowiązkiem .Wojewoda w tej sytuacji powinien na podstawie art 7 ust 2 tej ustawy odmówić wnioskodawcy potwierdzenia prawa do rekompensaty z przyczyn podmiotowych.

    Natomiast,zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego, osoba, która w dacie złożenia wniosku spełnia wszystkie określone w ustawie przesłanki do złożenia takiego wniosku (potwierdzenia prawa do rekompensaty) posiada legitymację prawną do tego, by zasadnie żądać wydania stosownej decyzji, a właściwy organ ma obowiązek ją wydać w rozsądnym terminie. Jak podano wcześniej wnioskodawca w dacie złożenia wniosku spełniał wszystkie ustawowe przesłanki.

    W tej sytuacji doszłoby do zróżnicowania podmiotów. To, czy zainteresowany uzyskał do 8 lipca 2005 r. decyzję potwierdzającą prawo do rekompensaty w znacznym stopniu zależało od sprawności działania organu oraz przypadkowych zdarzeń, niezależnych od zainteresowanego

    Ponadto doszłoby do naruszenia konstytucyjnej zasady równości obywateli, zawartej w art 32 Konstytucji. Bardzo czytelną wykładnię tego zagadnienia („sprawy wszczęte i nie zakończone”) zawiera orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 30 października 2007 r., sygn. akt P 28/06, którego szerszy fragment warto przytoczyć cyt. „.. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego zasada równości nakazuje jednakowe traktowanie podmiotów prawa w obrębie określonej klasy (kategorii). Wszystkie podmioty prawa charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną) powinny być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących [..]”.

    Jestem bardzo ciekawa Pana opinii dotyczącej tego wątku.Pozdrawiam Maria.

    • Szanowna Pani Mario,

      Akurat w tym przypadku chyba nie ma powodu do obaw. Musi Pani pamiętać, że jeżeli zaakceptujemy interpretację przyjętą przez NSA w wyroku w sprawie I OSK 977/12, to wnioskodawca stracił swoją legitymację dopiero w 2009 roku (z chwilą śmierci dawnej właścicielki). Wcześniej zaś, gdy składał wniosek, dokonane na jego rzecz wskazanie było jeszcze skuteczne, w związku z czym moim zdaniem należy uznać, że postępowanie zostało wszczęte na wniosek uprawnionego podmiotu. Gdyby zatem wojewoda chciał odmówić potwierdzenia prawa do rekompensaty z tego powodu, to według mnie byłoby to niezasadne. Tym bardziej, że – tak jak Pani pisze – prowadziłoby to skutków do trudnych do zaakceptowania z punktu widzenia przepisów Konstytucji.

  10. Witam. Mam pytanie. Moja mama mówiła mi ze babcia złożyła dokumenty o rekompensatę po zabranym mieniu. W 2011 roku przyszły jakieś papiery w których było napisane jaki dom, co miał ile ziemi. I powiedziała mi ze jest pół roku na załatwienie tego. Nikt nic z tym nie zrobili. Babcia nadal żyje ja jako wnuczka chciała bym sprawę na nowo ruszyć i pociągnąć do końca. Czy jest jakaś szansa na pozytywny finał?

  11. Korekta: w 2012 roku rozmawiałam z Panią z Urzędu Wojewódzkiego która powiedziała mi ze mam 6 miesiecy na załatwienie( nie wiem dokładnie co miała na myśli). I nikt nic nie zrobił. Chciałabym teraz to ruszyć. W Urzędzie Wojewódzkim maja nasze papiery babcia je wszystkie wysłała. Babcia ma 92 lata i chciałabym zrobić to w imieniu babci. I nie wiem czy nadal jest to aktualne i czy można starć się o rekompensatę

    • Szanowna Pani,

      Termin 6-miesięczny, o którym Pani pisze, był najpewniej wyznaczony Pani Babci na zgromadzenie wszystkich dowodów potrzebnych do wykazania, że przysługuje jej prawo do rekompensaty. Dowody te wymieniono w art. 6 ustawy zabużańskiej – chodzi tu w szczególności o dokumenty poświadczające rodzaj i powierzchnię pozostawionych nieruchomości, potwierdzające posiadanie obywatelstwa polskiego przez dawnego właściciela nieruchomości i ewentualnie także jego spadkobierców, jeżeli właściciel zmarł, a w tym ostatnim przypadku także dokumenty potwierdzające nabycie spadku po dawnym właścicielu, itd. Z ustawy zabużańskiej wynika wprost, że jeżeli do wniosku o rekompensatę nie dołączono wszystkich potrzebnych dokumentów, to wojewoda powinien wyznaczyć termin 6-miesięczny na ich uzupełnienie. Jeżeli w tym czasie dokumenty nie zostaną przedłożone, to wojewoda powinien wydać decyzję o odmowie potwierdzenia prawa do rekompensaty. W praktyce dotrzymanie przez wnioskodawcę terminu 6-miesięcznego jest mało realne; problem ten omija się najczęściej w taki sposób, że składa się wniosek o zawieszenie postępowania w celu zgromadzenia wymaganych dowodów – i wówczas ma się dodatkowy czas na pozyskanie dodatkowych dokumentów.

      Z tego, co Pani napisała, wynika, że poza informacją, że w sprawie był wyznaczony termin 6-miesięczny (który notabene musiał być wyznaczony na piśmie, doręczonym Pani Babci; z pisma tego powinno było wynikać, jakich konkretnie dokumentów potrzebuje wojewoda do załatwienia sprawy), nic w zasadzie nie wiadomo o dalszych losach postępowania. Być może wojewoda, po upływie wskazanego przez siebie terminu, wydał już decyzję negatywną – ale to wydaje się mało prawdopodobne, bo wówczas taka decyzja powinna być doręczona Pani Babci, a wtedy Pani Babcia raczej by o tym pamiętała. Bardziej możliwe jest, że sprawa po prostu „przeleżała” u wojewody i pomimo nieuzupełnienia przez Pani Babcię dokumentów nie zostały podjęte żadne dalsze czynności procesowe. Proszę skontaktować się z urzędem wojewódzkim i upewnić się, że nie wydano w sprawie decyzji odmownej. Jeżeli takiej decyzji do dziś nie wydano, to oznacza to, że sprawa jest w dalszym ciągu w toku. Wówczas dalsze kroki zależeć będą od tego, czy już posiada Pani wszystkie dokumenty, o które swego czasu prosił wojewoda. Jeśli tak, to wystarczy je złożyć i poprosić o nadanie sprawie dalszego biegu. Jeżeli nie, to lepiej złożyć wniosek o zawieszenie postępowania i dzięki temu zyskać dodatkowy czas na pozyskanie dodatkowych dowodów. I tu BARDZO WAŻNA UWAGA: jeżeli wojewoda zawiesi postępowanie na Pani wniosek (a ściślej – na wniosek Pani Babci, która pozostaje wnioskodawcą w tej sprawie), to musi Pani zawnioskować o podjęcie tego postępowania przed upływem 3 lat od zawieszenia. W przeciwnym razie wojewoda wyda decyzję o umorzeniu postępowania, a wówczas szanse na uzyskanie rekompensaty zmaleją praktycznie do zera.

  12. Dzień dobry.
    Ja mam takie pytanie,co z tymi co dopiero teraz dowiedzieli się ,że mogą ubiegać się o rekompensatę? Moi dziadkowie pozostawili na Ukrainie swoje gospodarstwo.Oni już nie żyją,tak jaki ich dzieci a moi rodzice.Dopiero teraz zostały odnalezione papiery potwierdzające to,że mieli tam gospodarstwo i zostali przesiedleni.Czy dla takich jak ja też już definitywnie została zamknięta procedura odszkodowawcza?

    • Szanowna Pani,

      Niestety termin na składanie wniosków o rekompensatę upłynął nieodwracalnie w dniu 31 grudnia 2008 roku. Jeżeli w do tego dnia nie został złożony wniosek dotyczący danej nieruchomości, to nie można już z tym nic zrobić. W niektórych przypadkach istnieje możliwość przywrócenia terminu, ale to akurat nie dotyczy tej sytuacji. Moim zdaniem jedyne, co może Pani zrobić, to zwrócić się z zapytaniem do urzędu wojewódzkiego lub urzędu gminy właściwego ze względu na miejsce zamieszkania Pani rodziców, czy przypadkiem w przeszłości nie był składany żaden wniosek o odszkodowanie lub rekompensatę dotyczący pozostawionego gospodarstwa. Mogło być tak, że bez Pani wiedzy rodzice mimo wszystko próbowali się ubiegać o jakąś formę rekompensaty, np. wysłali jakieś pismo, które można by potraktować jako wniosek o przyznanie odszkodowania. Gdyby po takim wniosku zachował się jakiś ślad, to byłaby szansa, że organy potraktują to jako wszczętą, ale niezakończoną jeszcze sprawę, do której w związku z tym należy wrócić i ją prowadzić.

  13. Witam Pana
    Prosiłbym o wyjaśnienie takiej kwestii.
    Co dzieje się z niewykorzystaną częścią przyznanej rekompensaty. Moja teściowa wykupiła jedynie swoje mieszkanie za kwotę ok. 50% przyznanego odszkodowania. Czy reszta przepada, czy jest to w jakiś sposób do odzyskania?
    Pozdrawiam

    • Szanowny Panie Krzysztofie,

      Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem opisany przez Pana stan rzeczy, ale jak sądzę chodzi o sytuację, w której Pana teściowa jeszcze na podstawie dawnych przepisów uzyskała rekompensatę w formie zaliczenia odszkodowania na poczet ceny sprzedaży mieszkania od Skarbu Państwa (tj. o sytuację, o której mowa w art. 6 ust. 3 obecnej ustawy zabużańskiej). Jeśli tak, to ucieszy Pana wiadomość, że nie wyklucza to ubiegania się o rekompensatę na podstawie obecnych przepisów, z tym, że:
      – obecnie rekompensata nie może przekraczać 20% wartości pozostawionej nieruchomości,
      – wysokość rekompensaty pomniejsza się w takim przypadku o wartość mienia nabytego w ramach wcześniejszej realizacji prawa do rekompensaty (art. 13 ust. 3 ustawy).

  14. Long time reader, first time commenter — so, thought I’d drop a comment..
    — and at the same time ask for a favor.

    Your wordpress site is very simplistic – hope you don’t mind me
    asking what theme you’re using? (and don’t mind if I steal it?
    :P)

    I just launched my small businesses site –also built in wordpress like yours– but the theme slows (!) the site down quite a bit.

    In case you have a minute, you can find it by searching for „royal cbd” on Google
    (would appreciate any feedback)

    Keep up the good work– and take care of yourself during the coronavirus scare!

    ~Justin

  15. Witam moi pradziadkowie mieli ziemię na terenach zaburzańskich obecnie nie żyją.Wniosek o odszkodowanie złożył jeden z synów czyli mój wujek we wniosku uwzględnił dwóch braci i jedną siostrę chce nadmienić że jeden z braci był dzieckiem przybranym.Nie wpisał mojej mamy.Mama moja była wychowywana przez swoją babcię, a moją prababcię wszyscy dostali odszkodowanie oprócz mojej mamy zataili jej istnienie czy jest możliwość aby otrzymała również wypłatę odszkodowania bardzo proszę o pomoc

    • Szanowna Pani,

      Jeżeli – jak rozumiem – Pani Mama jest prawnym spadkobiercą dawnych właścicieli (czyli pradziadków), to według mnie powinna zostać uwzględniona przy rekompensacie. Nie znam oczywiście powodów, dla których została pominięta, ale jeżeli nie zachodzą tu jakieś szczególne okoliczności, to powinna ona być stroną w toczącym się postępowaniu – a jeśli nie była, to istnieje możliwość złożenia wniosku o wznowienie postępowania w tym zakresie. Więcej niestety nie jestem w stanie powiedzieć bez zapoznania się z dokumentami.

Skomentuj ~Aneta Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *